• zmiana

    Suwerenność to wolność. Komuniści tego nie rozumieją. Wszystkich obcych deportować do krajów pochodzenia i wtedy nikt nie będzie miał do nikogo pretensji. Każdy będzie u siebie. Tak zrobiono w roku 1945 i dało to znakomity efekt. Niestety eurokomuniści zepsuli to po wojnie promując multi-kulti i dlatego dzisiaj mamy to co mamy. Zacznij może historię świata od początku. Wcześniej te pierzaste (indiańskie) cywilizacje dokonywały cyklicznych rzezi na masową skalę składając ofiary z ludzi. Głównie w tym celu toczyły wojny, by mieć jeńców do zarżnięcia na szczytach piramid. Sugestywnie jest to pokazane w filmie „Apocalypto” Mela Gibsona, to jest właśnie konflikt między społecznością łowiecką a rolniczą. Społeczność łowiecka poluje sobie w dżungli, a jednocześnie na nich poluje cywilizacja „wyższa”, rolnicza, aby mieć jeńców do zarżnięcia przy okazji najbliższego święta.  Zmiana, wreszcie Dobra Zmiana to nic innego jak inżynieria społeczna. A socjotechniki doskonalono przez kolejne dekady, wyniki wyśrubowano w dyscyplinie manipulacja masami. Po drugie, ludzie są bardzo zóżnicowani, nie w kategorii religia, czy kolor oczu, ale w zdolności porusznaia się w turbo świecie bez granic i końca dnia. Po trzecie, w krajach rozwiniętych generacja wyżu powojennego została rozpuszczona jak nigdy w historii i to oni najczęściej się buntują. Albo młodzi, którzy spodziewają się, że im takie traktowanie też się należy. Po czwarte, łatwość politykowania, czyli przekazywania sobie najabsurdalnijeszych, zupełnie nie weryfikowanych informacji na masową skalę. Manipulowano już w greckiej agorze, kłamano i obiecywano dobre zminay, w późniejszych demokracjach. Po piąte, Europa wpadła w samouwielbienie, miała taką przyszłość i „miękką siłę”, że Ameryka zostawała daleko w tyle pod każdym względem. Na szczęscie jest kandydat Trump i można ich obarczyć jakąć przywarą, defektem społecznym, niektóre zarzuty są słuszne, ale nie wszystkie, nie większość z nich. Optymistycznie liczono na szacuenek dla elit, na kulturę ludzi prostych, na ich luz i lekkość obyczajów. Zapomniano o tym, że narody na wydzielonej im zagrodzie mogą się znarowić, zęby im wyrosnąć, pazury wyostrzyć na innych, Szkotowi na Anglika, Niemicowi na Włocha, Austryjakowi na Węgra lub Wołocha, już o Turkach, Abisyńczykach czy Afganach spoda Damaszku nie wspominając.

    Nieudolność systemu imigracyjnego w Europie poraża. Nieporadność monetarna w sprawie wspólnej waluty zaskakuje. Niemożność wspólnej polityki zagranicznej i obronnej rozczarowuje. Co tu dużo gadać – Europa jako całość nie dojrzała, do tego co osiągnąć chciała. Spodziewam się próby tworzenia sfederowanej Unii ponownie, poczynając od środka. Film jest niesamowity, pokazuje do czego (złego ― dobrego) zdolny jest człowiek. Prekolumbijskie cywilizacje rolnicze w Ameryce Środkowej spokojnie można zaliczyć do najbardziej odrażających spośród tych o których wiemy dostatecznie dużo. Podboje Hiszpanów i chrystianizacja terenów obecnej Ameryki Środkowej zakończyły te praktyki. Ów podbój nie był oczywiście bez ofiar, ale czy w historii kiedykolwiek stało się coś ważnego (np. długotrwały pokój) bez wojny i ofiar?


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :